Proszę o komentarze ;) motywuja do dalszej pracy ;) .
Siedząc w salonie wraz z blondynem, którego obejmowałem moim ramieni, oglądamy nedzny program. Co chwile muskam jego policzek, a on odwdzieńcza się mi, dotykając moich ust, jego ustami. W pewnym momencie, zaswędział mnie nos. Zanim zdążyłem "podrapać" się w niego, kichnąłem, uderzając sie czołem w kolano. Zabolało kolano, bo to ta noga, ktora niestety jest złamana, ale czoło bardziej dawało o sobie znać. Niall zaczął sie tak śmiać, że ledwo łapał oddech. "No to okey." Pomyślałem i zacząłem udawać obrażonego. Wstałem i udałem się do swojego pokoju. Nie obyło się bez zwalenia wazoniku. Na szczęście był plastikowy, co nie dało nikomu satysfakcji i nie zbił się.
Położyłem się na łóżko, a po chwili usłyszałem pukanie. Rzuciłem "proszę", choć brzmiało to bardziej jak "prszzzz".
Do pomieszczenia wkroczył irlandczyk. Rzucił się na łóżko, tuż obok mnie.
"Lubisz się bawić?" Spytał robiąc koło, i nastepne, i nastespne na moim torsie.
"Zależy jakie." Odpowiedzialem, z lekko zadziornym akcentem.
"Takie dla dorosłych." Powiedział i wpił się w moje usta. Oddałem każdy pocałunek. Z natury już taki byłem, że to ja dominowałem, że to mój pocałunek był tym ostatnim.
Delikatnie się odsunął ode mnie i spojrzał na mnie swoimi ślipiami.
Swoimi palcami przeskakiwał od guzika do guzika, wyjmując je z specialnych dziureczek. Gdy było już widać mój nagi tors, delikatnie zdjął ze mnie koszule, a palcem przejechał po brzuchu, kierując się w stronę krocza. Lekko zadrżałem, gdy poczułem jak mija mój pępek. Delikatnie rozpiął moje spodnie, i ściągnął je uważając na moją biedną nóżkę. Od był w pełni odziany, a ja leżałem przed nim w samych bokserkach.
Chwyciłem mojego chłopaka za kołnież i przekręciłm tak, że teraz ja dominowałem. Chyba mogę go nazwać moim chłopakiem? Zaraz bedziemy sie pieprzyć, a wcześniej sie tyle razy całowaliśmy, i nie mógłbym?
Rozpiąłem wszystkie guziki jego koszuli, która miał naprasowany motyw jeansu.
Gdy pozostał bez górnej części garderoby, zabrałem się za jego spodnie, z obniżonym krokiem. To mnie tak podniecało że aż zaraz dojde.
Gdy byliśmy już w samych bokserkach, blondyn pocałował mnie namiętnie w usta. Kazał usiąść na brzegu łóżka. Wreszcie gdy wykonałem zadanie, a Niall kleknął przede mną, jak najszybciej pozbył sie moich bokserek, i chwycił mego kolege wykonując ruchy w górę i w dół, śćiskając i rozluźniając uścisk. Serio, to robił to lepiej niż nie jeden chłopak i nie jedna dziewczyna z ktorymi zdarzało mi się sypiać.
Czułem, że zaraz z mojego penisa coś wyskoczy. Blondyn chyba też to wyczuł, bo objął mojego przyjaciela całymi ustawi. Znów wykonywał ruchy w górę i w dół. Co chwila z moich ust wydobywał się cichy pomruk. Irlandczyka to tylko motywowało do dalszej pracy. Powoli zbliżałem sie do jednego z dzisiejszych" finalow". Wplątałem palce, miedzy włosy Niallera, nadając mu szybsze tempo. Sekundę poczułem jak mój penis pulsujem a następnie wylewa sie z niego biał maź. Blondyn bedzczelnie wszystko połknął i zaczął mnie namiętnie całować. Gdy sie oderwałem, spytałem : "Kto na dole?" . Po chwili odpowiedzial "Ja, a następnym razem ty". Rzekłi znów mnie pocałował. Dokuśtykałem do komody, z ktorej wyjąłem specialną maść i prezerwatywę. Podeszłem, znaczy znów dokuśtykałem do
do łóżka a Niall ja na zawołanie wypiął sie do mnie. Odlozylem na bok prezerwatywę, a żel wylałm w dość małj ilośćci na palec, oparlem jedna dłoń na barku Niall, a druga pieściłem jego wejście. Czułem że jest spięty. "Niall, rozluźnij sie, bo bedzie bolało." Szepnąłm do jego ucha i zacząłm całować po karku. Widocznie sie rozluźnił, a ja wykorzystałm sytuacje i wbiłem w niego palca.Jeknął. Bardzo głośno jęknął. Delikatnie poruszałm palcem w przód i w tyłm co chwila przyśpieszając. Dołczyłem kolejnego palca. Jeknął, lecz trochę ciszej. Przyśpieszyłem. Blondyn zaczął odczuwać z tego przyjemność.
Wyjąłem palce, a na członka założyłem prezerwatywę. Klepnąłem go w irlandzką, jedrnął pupe, dzieki czemu zachichotał, a ja wbiłem sie w niego. Zawył przeciągle. Poruszałem sie w nim raz szybciej, raz wolniej. Teraz oboje czerpaliśmy maximum przyjemności.
No wreszcie doszłem. Oboje opadliśmy tylko trochę zmęczeni na łóżko. Pocałowaliśmy sie namiętnie.
Postanowiliśmy sie szybciutko się ubrać i coś zjeść. Gdy każdy z nas znalazłswoje ciuchy, i ubrał sie, zeszliśmy na dół uściskając swoje ręcę. Jednak gdy weszliśmy do salonu, czekal nas szok. Siedziala tam trójka chłopakow. Suszyli zęby, i bili nam brawo. Zawstydzeni uciekliśmy do kuchni, gdzie zamiast robic jedzenie, całowaliśmy sie.
___________________
Czesc ;D
PRZEPRASZAM ZA BLEDY.
Pisze to ztelefonu i slabo mi tak to wszYstko pisac.m
Mam nadzieje ze sie podobal.
PISZCIE MI SWOJE OPINIE I JESLI CHCECIE BYC POWIADAMIANI O ROZDZIALACH PISZCIE W KOMENTARZACH NIKI LUB TU @EdytaBielak
Kocham Edith
Aha! .
9 komentarzy = NOWY ROZDZIAL!
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą opowiadanie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą opowiadanie. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 20 grudnia 2012
piątek, 14 grudnia 2012
Rozdział 5
Siedzieliśmy, jedynie napawając się ciszą, która panowała w pomieszczeniu. Ukradkiem spojrzałem na blondyna. Miał spuszczoną głowę, jakby żałował, że przed chwil sprawił mi tak cholernie dużą przyjemność. "Wszystko okey?" spytałem, gdy mnie coś w środku tkneło. "Nie, nic nie jest w porządku. Pocałowaliśmy się... A wiem, że tego nie chciałeś..." powiedział, a po jego policzku spłyneła pojedyńcza łza. Policzyłem w myślach do pięciu, chwyciłem jego brodę, i wpiłem się delikatnie w jego usta. Przez chwile się sprzeciwił, lecz wreszcie rozchylił usta, i oddał pocałunek. Mógłbym trać w tym pocałunku wiekami. Jego malinowe usta idealnie przylegały do moich. Jego język spokojnie bawił się z moim. Rękę którą trzymałem jego podbródek, przeniosłem na jego plecy, a druga powędrowała na tylnią część jego głowy, wplątując się we włosy. Przysunąłem go do siebie, a Irlandczyk jedną rękę spoczął na mojej piersi, a drugą na ramieniu. Jednak ta cudowna chwila, musiała ujrzeć swój kres, ponieważ usłyszeliśmy że ktoś wchodził po schodach. Odsuneliśmy się od siebie, a mój palec położyłem na ustach, dając znak, by był cicho. Kiwnął tylko głową na "OK.". Ktoś zapukał do pokoju, w którym obecnie się znajdowaliśmy. Po chwili usłyszeliśmy. "Ej ! Chłopaki ! Chyba Zayn wyciągnął gdzies Niallera! Idziemy na tą imprezkę beż nich !". To był chyba głos Harrego. No tak, charakterystyczna chrypka. Póżniej usłyszeliśmy tylko jak ktos schodzi ze schodów, i zamyka drzwi wejściowe. Niall z seskundy na sekunde zaczął się śmiać. I to jak ! Położył sie na łóżko, ręce położył na brzuchu i się śmiał. Spojrzałem na niego zdziwiony gdy powoli się uspakajał. "Z czego się rechoczesz ?" Spytałem a on mi na to odpowiedział : "Oni mówią, że gdzieś mnie wyciągnełeś, a ty masz złamaną nogę !" i znów popadł w śmiech. "No tak... Nie ma to jak śmiac się z chorego.." udawałem urażonego. "Ale ty nei jesteś chory ! asz złamaną noge, i to ze swojej winy! " -podkreślił.
Oparłem się o poduszkę i poklepałem miękkie miejsce obok, z nadzieją że blondyn się tam położy. Poszło po mojej myśli. Oboje wpatrywaliśmy sie w pustą przestrzeń. Nasze oddechy były równe, jakby się zmówily.
Strasznie zmęczeni dzisiejszym dniem i wydarzeniami, które wpłyneły na wszystko, zasneliśmy w jednym łóżku, ale w ubraniach.
Delikatnie uchyliłem oczy, które po chwili przymróżyłem, gdyż zapomniałem wczoraj zapomniałem zasłonić okna roletami. Przeciągnąłem się i rozejrzałęm po pokoju. Na poduszce obok, zobaczyłem piękny widok. Tak, był to Niall. Dosłownie wyglądał jak aniołek. Spał słodko, i widocznie śniło mu się coś słodkiego, bo co chwila się uśmiechał i mruczał jak kotek. Usmiechnąłem się pod nosem, i wstałem. Znów podpierając się o wszystko co spotkałem na drodze, Wziąłem czyste ubrania i poszedłem do łazienki. Po orzeźwiającym prysznicu i po stylizacji włosów, udałem się do kuchni. Postanowiłem zrobić dla mnie i dla blondyna naleśniki... A swoją drogą.. Zastanawiłem się gdzie tak długo reszta chłopaków się znajduje... Ale to ich życie.
Już po dziesięciu minutach stos naleśników leżał na talerzu, tuz obok słoiku z nutella i dzemem. Zaparzając herbatę poczułem coś ciepłego na plecach. Dokładnie, to był mój kochany aniołek. Czy ja teraz.. powiedziałem "mój kochany aniołek" o moim najlepszym przyjacielu. Ja od kąd pamiętam, rok temu uświadomiłem sobie że jestem gejem, a Niall ? Sam wypowiadał się, że najlepsze w byciu chłopakie, jest to, że można ganiać za dziewczynami ! Poczułem jego ciepłe, lekko mokre usta na policzku. Pewnie dopiero się oblizał, zobaczywszy naleśniki. Usiadł na jednym z krzeseł, a ja na przeciwko niego. Cisza, błoga cisza. Napawaliśmy się nią. Co chwile spojrzałem, i gdy nasze wzroki się spotykały, nie odwracaliśmy wzroku. Wpijaliśmy w sobei na wzajem nasze wzroki co chwile uśmiechając sie.
________________________________________
Cześć ;)
Słuchajcie, nie miałam ostatnio czsu by pisac PRZEPRASZAM !
Ale chciałam podziękować ! ponad 1000 wejsc ! :) ponad 36 komentarzy !: )
DZIĘKUJEEE !:)
PYTANIA DO WAS
1. Co się stanie dalej ?
2. Bedą razem ?
3. Chłopaki dowiedzą się ? Jak zareagują ?
Z GÓRY PRZEPRASZAM ZA BLEDY !
Kocham, Edith
Oparłem się o poduszkę i poklepałem miękkie miejsce obok, z nadzieją że blondyn się tam położy. Poszło po mojej myśli. Oboje wpatrywaliśmy sie w pustą przestrzeń. Nasze oddechy były równe, jakby się zmówily.
Strasznie zmęczeni dzisiejszym dniem i wydarzeniami, które wpłyneły na wszystko, zasneliśmy w jednym łóżku, ale w ubraniach.
Delikatnie uchyliłem oczy, które po chwili przymróżyłem, gdyż zapomniałem wczoraj zapomniałem zasłonić okna roletami. Przeciągnąłem się i rozejrzałęm po pokoju. Na poduszce obok, zobaczyłem piękny widok. Tak, był to Niall. Dosłownie wyglądał jak aniołek. Spał słodko, i widocznie śniło mu się coś słodkiego, bo co chwila się uśmiechał i mruczał jak kotek. Usmiechnąłem się pod nosem, i wstałem. Znów podpierając się o wszystko co spotkałem na drodze, Wziąłem czyste ubrania i poszedłem do łazienki. Po orzeźwiającym prysznicu i po stylizacji włosów, udałem się do kuchni. Postanowiłem zrobić dla mnie i dla blondyna naleśniki... A swoją drogą.. Zastanawiłem się gdzie tak długo reszta chłopaków się znajduje... Ale to ich życie.
Już po dziesięciu minutach stos naleśników leżał na talerzu, tuz obok słoiku z nutella i dzemem. Zaparzając herbatę poczułem coś ciepłego na plecach. Dokładnie, to był mój kochany aniołek. Czy ja teraz.. powiedziałem "mój kochany aniołek" o moim najlepszym przyjacielu. Ja od kąd pamiętam, rok temu uświadomiłem sobie że jestem gejem, a Niall ? Sam wypowiadał się, że najlepsze w byciu chłopakie, jest to, że można ganiać za dziewczynami ! Poczułem jego ciepłe, lekko mokre usta na policzku. Pewnie dopiero się oblizał, zobaczywszy naleśniki. Usiadł na jednym z krzeseł, a ja na przeciwko niego. Cisza, błoga cisza. Napawaliśmy się nią. Co chwile spojrzałem, i gdy nasze wzroki się spotykały, nie odwracaliśmy wzroku. Wpijaliśmy w sobei na wzajem nasze wzroki co chwile uśmiechając sie.
________________________________________
Cześć ;)
Słuchajcie, nie miałam ostatnio czsu by pisac PRZEPRASZAM !
Ale chciałam podziękować ! ponad 1000 wejsc ! :) ponad 36 komentarzy !: )
DZIĘKUJEEE !:)
PYTANIA DO WAS
1. Co się stanie dalej ?
2. Bedą razem ?
3. Chłopaki dowiedzą się ? Jak zareagują ?
Z GÓRY PRZEPRASZAM ZA BLEDY !
Kocham, Edith
Subskrybuj:
Posty (Atom)